Leiaa - 2008-07-12 02:08:43

Na prośbę Fallon a phi!



Elżbieta Batory



http://img.stopklatka.pl/wydarzenia/45000/45100/45164-01.jpg


"Batory - jeden z najbardziej znanych rodów arystokratycznych Węgier. W XVI wieku Batory zajmowali bardzo wysoką pozycję w ówczesnej hierarchii. W rodzie nie brakowało dewiantów i dziwaków. Jako przykład możnaby przytoczyć Istvana Batorego, który mylił pory roku i kazał się wozić saniami w środku lata... Najbardziej jednak w pamięć ludzkości wryło się wspomnienie o Elżbiecie Batory - pięknej i nadzwyczaj okrutnej pani zamku w Czachticach. Elżbieta urodziła się 7 sierpnia 1560 roku. Otrzymała wszechstronne wykształcenie, jak przystało na przedstawicielkę arystokratycznej i wpływowej rodziny. Dla nas - Polaków - znaczenie ma fakt, że jej bliski krewny - Stefan został królem Polski (gdy Elżbieta miała 25 lat). Ówczesnym zwyczajem - w wieku prawie dziecięcym została przeznaczona na żonę dla "czarnego bohatera Węgier" - 25-letniego grafa Ferencza Nadasdy. Elżbieta odznaczała się niezwykłą na swe czasy, ponadprzeciętną urodą. Biała cera, kruczoczarne bujne włosy i czarujące oczy... Wyszła za mąż w wieku lat piętnastu - 8 maja 1575 roku. Nie marzyła o takim życiu... Mąż - rasowy wojownik - wpadał od czasu do czasu pomiędzy jedną bitwą a drugą i - wciąż przesiąknięty zapachem krwi, potu i końskiego łajna - traktował ją tak jak mąż żonę, której w zasadzie nie znał. Nie wiedział, że słodka istota u jego boku to potwór... Pewnego dnia przechadzając się po przyzamkowym parku zobaczył zupełnie nagą, przywiązaną do drzewa i obsmarowaną miodem dziewczynę... Roje much, pszczół i mrówek oblepiały jej ciało... Żona wyjaśniła mu, że ta służąca została w ten sposób ukarana za kradzież owoców. Ferencz obracał wszystko w żart. Nie wierzył służbie opowiadającej o dziwactwach jego żony. Młody wojownik nie wszystko jednak wiedział... Elżbieta zapadła na chorobę, którą prawdopodobnie dzisiaj można identyfikować jako straszliwe migreny. Nie była już tą samą kobietą. Nabrała odrazy do mężczyzn. W jej życiu pojawiły się skłonności homoseksualne. Podczas długich samotnych chwil odkryła inne rodzaje rozkoszy - również prawdopodobnie za sprawą swej biseksualnej ciotki Klary Batory... Ale najgorsze były bóle głowy... Pewnego dnia odkryła, że bóle głowy gasi słuchanie przeraźliwego pisku młodych dziewczyn... Tak się wszystko zaczęło... Gryzła swoje służące, kłuła je szpikilcami, biła - wszystko po to, aby krzyczały i gasiły jej ból... Jednak tak długo, jak długo żył jej mąż nie posunęła się nigdy ponad to - nigdy nie zamordowała. W roku 1602 (wg niektórych źródeł w 1604) jej mąż kończy życie. Rozpoczyna się ewolucja opętania Elżbiety. W wieku 40 lat jest nadal piękna... Ma wielkie lustro w które godzinami się wpatruje... Zmienia suknie 15 razy na dzień... Liczy klejnoty... Tak mija czas... Pragnie aby to trwało wiecznie - jej piękno i bogactwo. Czarna magia... To jest to co zapewni wieczną młodość i szczęście... Na swej drodze Elżbieta spotyka wiedźmę z lasów o imieniu Darvulia. Darvulia zna receptę na wieczną młodość - jest to krew dziewic... Wiedźma przekonuje piękną Elżbietę, że nie powinna się wyrzekać swoich skłonności. Rozpoczyna się piekło w podziemiach zamku Czachtice. Nocą słudzy Elżbiety polują na młode dziewczęta. Słudzy są wierni i oddani, podzielający pasję swej pani. Dorotta Szentes (znana jako Dorka) i Ilona Jo - dwie potwornie brzydkie i zwyrodniałe kobiety. To one są głównymi narzędziami tortur... Poza tym jest jeszcze Johannes Ujvary - wierny sługa i dowódca zbrodniczego legionu pani Czachtic. Złapane młode dziewczęta - w wieku od 12 do 18 lat - są w okrutny sposób torturowane w specjalnej do tego celu przeznaczonej sali. Piękna Elżbieta zwykle ubiera na czas swych okrutnych ceremonii w białą jak śnieg suknię, która z czasem staje się czerwona... Krew jest wszędzie - na podłodze, na ścianach i na suficie. Potworny wrzask straszliwie okaleczanych ofiar i seksualne uniesienia pięknej arystokratki... Kąpiele w krwi... Jedne źródła podają, że tzw. "żelazna dziewica" (ang. iron maiden) była mechanicznym manekinem który został sprowadzony przez Elżbietę z Norymbergii, inne źródła podają, że była to specjalna klatka nabita ostrymi krawędziami i kolcami... Manekin miał ponoć w śmiertelnym uścisku wytłaczać krew z uwięzionej dziewczyny, która to krew kanalikami spływała do wanny przygotowując odmładzającą, magiczną kąpiel. Klatka miała mieć inne przeznaczenie - w jej wnętrzu umieszczano dziewczynę, klatkę windowano w górę a następnie Elżbieta siadała pod klatką. Dorka rozpalonym pogrzebaczem straszyła dziewczynę w klatce, która w odruchach obronnych nabijała się raz po raz na ostre kolce. Krew spływająca w dół niwelowała starość Elżbiety... Nie tylko jednak w celach odmładzających i nie tylko w podziemiach odbywały się ceremonie. Znane było zamiłowanie Elżbiety do obserwowania nagiej dziewczyny na mrozie oblewanej wodą - tak długo aż nie zmieniła się w posąg z lodu... Długo można by pisać o okrucieństwach Elżbiety Batory. Z biegem czasu okazało się, że magia krwi nie działa. Elżbieta zaczynała się starzeć... Nowa wiedźma wiedziała dlaczego tak jest... To była wina krwi plebejskiej. Prawdziwą młodość może zapewnić tylko krew arystokratyczna. Elżbieta powołuje więc do życia akademię dla młodych dziewcząt z dobrych rodzin... Wiadomo jaki jest ich los. Dziewczęta które ocalały, opowiadały, że do jedzenia dostawały pieczone mięso swych poprzedniczek... Pewnego dnia Elżbieta w swym szale posuwa się zbyt daleko... Cztery ciała pozbawione krwi zostają wyrzucone poza zamkowe mury. Opamiętanie przychodzi zbyt późno. Informacje o ekscesach pięknej arystokratki docierają na dwór królewski. Jest rok 1610. Król wysyła z misją wyjaśnienia doniesień do Czachtic hrabiego Thurzo. To co odkrywa ekspedycja przechodzi najśmielsze oczekiwania. Podczas trwającego procesu zostaje odkryty rejestr zamęczonych okrutnie dziewcząt - zawiera (wg różnych źródeł) od 610 do 640 nazwisk... Słudzy Elżbiety zostają ścięci z wyjątkiem Dorki która jest najpierw pozbawiona palców a następnie palona żywcem... Sama Elżbieta z powodów politycznych unika śmierci i zostaje skazana na dożywotni areszt w swoim zamku. Jej komnata została zamurowana - zostawiono tylko małe okienko przez które podawano jej pokarm. Dręczona głodem i zimnem Elżbieta umiera po trzech latach więzienia - 21 sierpnia 1614 roku. Nigdy nie dostrzegła swojej winy. Do końca nie rozumiała zarzutów które jej postawiono. Przecież miała prawo... jako przedtawicielka tak wysoko postawionej rodziny miała przecież prawo...

Został odkryty jej najbardziej osobisty przedmiot - talizman zawierający modlitwę... W modlitwie tej wymawiała prawdopodobnie imiona tych na czyich sercach aktualnie jej zależało...

Pomóż mi o Isten i ty także wszechmocna chmuro.

Strzeż mnie Elżbietę i daj mi długie życie.

O obłoku - jestem w niebezpieczeństwie.

Ześlij mi dziewięćdziesiąt kotów które są twoją domeną.

Rozkaż im przybyć z ich wszystkich legowisk

Z gór, z wody, z rzek, z rynsztoków i oceanów.

Powiedz im aby przybyły szybko

I wyszarpały serce _____ i serce _____ a także serca _____ oraz _____.

I niech wyszarpią i rozedrzą serce Megyery.

I strzeż Elżbietę od wszystkiego co złe."


p.s. jeżeli macie jeszcze jakieś ciekawostki tego typu to proszę, wklejcie je tutaj w tym temacie....tutaj także komentujemy ;) pozdr.

Fallon - 2008-07-12 23:58:40

Jeli chodzi o tą laske. to nie mam slow.. ewidentna choroba psychivzna... szkoda ze jej tez nei torturowali! gdyby sie taka w moje rece dostala to oj... w kilka dni by jej poczucie winy jednak wrocilo... ;/

wicked - 2008-07-13 12:14:01

'Mając sześć lat, była świadkiem wydarzenia, które mogło mieć istotny wpływ na jej psychikę - jeden z Cyganów zapewniających rozrywkę mieszkańcom zamku został oskarżony o sprzedanie dzieci Turkom. Został uznany za winnego i skazany na śmierć; egzekucję wykonano przez zaszycie skazanego mężczyzny w rozciętym brzuchu konia. Podobny wpływ na Elżbietę mogła wywrzeć sytuacja, która miała miejsce około siedmiu lat później - jeden z jej kuzynów, ówczesny książę Siedmiogrodu, nakazał obciąć nosy i uszy 54 zbuntowanym chłopom.'
zaczerpnięte z Wikipedii.

cóż, jeżeli jej dzieciństwo było przepełnione takimi widokami...
ewidentnie choroba psychiczna, jak już wcześniej stwierdziła Fallon.

Leiaa - 2008-07-13 15:09:32

o matko...w brzuchu konia?!
zaraz zwymiotuje... :(

wicked - 2008-07-13 15:27:09

hm, właśnie. obrzydliwe...
a ona miała wtedy 6 lat. to na pewno wpłynęło jakoś na jej psychikę.

Fallon - 2008-07-13 20:14:53

Ehh.. ludzie to potwory.. a jedni z drugich robia jeszcze wieksze, pokazujac im takei rzeczy!! Fujjjjjjjjjjjj

Kate Moss - 2008-08-28 03:30:22

hola hola

Fallon - 2008-08-28 23:48:08

Z czym hola hola? Nie off-topuj kochana xD Bo dostaniesz osta xD I Cię zjem na arcie :P

Kate Moss - 2008-08-28 23:51:29

dola dola

escorts źródło